|
Ostatnia
wieczerza to ostatnia uczta Jezusa Chrystusa z apostołami. Chrystus
podsumował to, czego nauczał, i dał ostatnią naukę
Swoim uczniom. "Przykazanie nowe daję wam, abyście się
wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem, tak i wy
miłujcie się wzajemnie".
Poświęcił ich do Sakramentu Komunii: pobłogosławił
chleb, przełamał go i rozdał ze słowami: "bierzcie
i jedzcie: to jest Ciało Moje", a następnie, wziąwszy
kielich z winem, powiedział: pijcie z niego wszyscy, albowiem "to
jest Krew Moja nowego przymierza, która za wielu jest wylewana
na odpuszczenie grzechów".
Powiedział, że jeden z uczniów Go wyda, i że Piotr
trzy razy się Go wyprze jeszcze dzisiaj. "Ręka tego, który
Mnie wyda, jest ze Mną przy stole, lecz Syn Człowieczy idzie
zgodnie z przeznaczeniem...". "Poproszę Ojca, i da wam innego
Pocieszyciela, który zostanie z wami na zawsze, Ducha prawdy".
"Pocieszyciel zaś, Duch Święty, Którego pośle
wam Ojciec w imię Moje, wszystkiego was nauczy..."
Zbawiciel przygotował apostołów do służenia.
"Jak Ty posłałeś Mnie na świat, tak i Ja posłałem
ich na świat " - powiedział Chrystus w swojej modlitwie
do Ojca. Ostatnia Wieczerza, która miała miejsce w wieczerniku
jednego z domów Jerozolimy, otrzymała powszechne znaczenie
i nieprzemijający sens.
Po wieczerzy Chrystus poszedł z apostołami do ogrodu w Getsemani.
"...posiedźcie tutaj, a Ja pójdę i pomodlę się
tam. I, wziąwszy ze Sobą Piotra i dwóch synów
Zebedeusza, zaczął żałować i smucić się.
I powiedział im Jezus: Dusza Moja smuci się śmiertelnie;
bądźcie tutaj i czuwajcie ze Mną. I oddaliwszy się
trochę, upadł na twarz, modlił się i mówił:
Ojcze Mój! Jeśli to możliwe, niech mnie ominie ten kielich;
jednak nie tak, jak Ja chcę, lecz jak Ty. I przyszedł do uczniów,
i zastał ich śpiącymi". Sens tego epizodu jest ogromny:
Jezus Chrystus jest prawdziwym Bogiem, ale jest On też prawdziwym
Człowiekiem, i smutek (strach) przed śmiercią nie był
Mu obcy i Go nawiedził. Ale zwyciężył go w imię
zbawienia ludzi. Apostołowie zaś nie potrafili zwyciężyć
nawet senności i trzy razy zasypiali, nie zważając na prośbę
Nauczyciela, by czuwali...
Wydarzenia rozwijały się gwałtownie. I tak samo ciasno
i zwarcie, jak są one opisane w Ewangelii, przedstawione są
one na ikonie nowgorodzkiej.
Uczta. Chrystus dopiero co powiedział, że jeden z apostołów
Go wyda. Uczniowie ze zdumieniem i przestrachem patrzą jeden na drugiego.
Kto zdradzi Chrystusa? Zdrajca jest pokazany - Judasz, nachyliwszy się,
wyciąga rękę po chleb. Jego poza jest powtórzeniem
pozy Jana - ukochanego ucznia Chrystusa, który z pokorą i
ciepłem nachylił się ku Nauczycielowi. Oddanie i zdrada
- jak je odróżnić z pozornie jednakowych ruchów
i póz? Dane jest to tylko przez wzrok duchowy...
Chrystus myje uczniom nogi. Swoim uczynkiem uczy On bezwarunkowo odrzucać
pychę. W świat uczniowie powinni pójść tak,
jak Nauczyciel, z pokorą.
Syn błaga Ojca o kielich: ...jednak nie jak Ja chcę, lecz jak
Ty.
I oto z tłumem ludzi przyszedł Judasz. Judasz całuje Chrystusa.
Apostołowie w strachu odwracają się. Od tego momentu zaczyna
się męka Pańska...
Twarz Judasza na ikonie nie ma zaznaczonych jakichś nieprzyjemnych
rysów. Malarza nie uważa siebie za mającego prawo sądzić.
Sama zdrada dlatego właśnie jest najniższym oszustwem,
że skrywana jest pod maską oddania. Twarz Judasza - "jest taka,
jak u wszystkich"...
W Europie Zachodniej wraz z przyswojeniem koncepcji wolnej woli, weszło
bezsporne osądzenie Judasza: nie mógł nie zdradzić
Chrystusa, ale w wolności swojego wyboru poszedł drogą
zdrady. Fakt ten od razu znalazł swe odbicie w malarstwie. Judasza
zaczęto przedstawiać tak, że po jego odrzucającej
twarzy od razu było jasne, że to zdrajca. Jednym z pierwszych,
którzy przedstawili Judasza w ten sposób, był Giotto...
|