|
Wszystkie święta dwunadesiatyje świętują wydarzenia,
które nie wychodzą poza granice kręgu ewangelii, zaś
w święto Podniesienia Krzyża przypomina się o tym,
co miało miejsce znacznie później. W to święto
wychwalany jest sam krzyż jako narzędzie zwycięstwa Chrystusa
nad grzechem i śmiercią. Świętuje się Krzyż,
podniesiony nad wszechświatem, Krzyż, który uświęcił
świat.
Historycznie w święto to wspominamy, jak odnaleziono znajdujący
się długo w ziemi, i jak został zgubiony dla ludzi Krzyż,
na którym był ukrzyżowany Pan. W IV stuleciu Helena,
matka Konstantyna Wielkiego, zapragnęła wyruszyć do Jerozolimy
by pokłonić się świątyniom, które się
tam znajdują i są związane ze wspomnieniem wydarzeń
ziemskiego życia Zbawiciela. Według zachowanych danych, główną
przyczyną pielgrzymki królowej Heleny było pragnienie
odnalezienia w Jerozolimie Krzyża, na którym cierpiał
Zbawiciel. Po przybyciu do Jerozolimy, na rozkaz królowej Heleny
rozpoczęto wykopy na Golgocie, na tym miejscu, gdzie cierpiał
Chrystus. Z ziemi wykopano kilka krzyży i, według legendy, nie
było możliwości określenia z pewnością,
który z tych krzyży był prawdziwy, na którym cierpiał
Sam Pan. Krzyż rozpoznano dzięki cudowi, który się
przy nim dokonał. Według legendy, blisko wykopanych z ziemi
krzyży dokonywała się procesja pogrzebowa, i aby sprawdzić
krzyż, poznać, który z wykopanych krzyży jest prawdziwym
Krzyżem Chrystusa, przyłożono krzyże wykopane z ziemi
do zmarłego, i kiedy dotknięto go jednym z krzyży, wydarzył
się cud zmartwychwstania. W ten sposób, według przekazu
kościelnego, dowiedziono niewątpliwie prawdziwość
znalezienia Krzyża.
Na ikonie Podniesienia Krzyża cud ten jest różnie wyobrażany.
Niekiedy przedstawiany jest nie zmartwychwstały zmarły, ale
ciężko chory starzec, uzdrowiony dotknięciem do Krzyża.
Tak czy inaczej, chronione jest świadectwo o tym, że Krzyż
został rozpoznany dzięki cudowi, który się przy
Nim dokonał. Patriarcha na placu, przy zebraniu wielkiej liczby ludzi,
trzy razy podniósł znaleziony Krzyż. Ten czyn, dokonany
przez patriarchę - Podniesienie Krzyża, tworzy podstawę
dla wyobrażenia na ikonach święta i na wieki został
zapieczętowany w liturgii, w obrzędzie kościelnym tego
święta. Biskup albo wysoki rangą ksiądz, w zakonie
zwykle przełożony, w towarzystwie służących razem
z nim księży, wynosi krzyż z ołtarza, staje po środku
świątyni i przy śpiewie "Panie, zmiłuj się",
powtórzonym powoli 40 razy, dokonuje błogosławieństwa
świątyni krzyżem, kłaniając się, jakby pogrążając
w śmierć krzyżową Chrystusa, i znowu prostując
się, jakby na obraz Zmartwychwstania.
Podniesienie Krzyża nie jest tylko świętem odnalezienia
Krzyża, ale w istocie, pełnym i doskonałym wysławieniem
Krzyża jako zbawczego znaku Kościoła. I to nie tylko widzialnego
Krzyża, ale i Krzyża jako siły Bożej, utrzymującej
świat. Można powiedzieć, że Krzyż utwierdza właściwą
podstawę stworzonego świata. W samym stworzeniu świata
legła wielość, sprowadzona do jedności - błogosławiona
pieczęć Krzyża określa byt od samego stworzenia. Na
początku Bóg stworzył niebo i ziemię, świat
widzialny i niewidzialny. Świat stopni anielskich, świat namacalny,
cielesny, i świat zwierząt, nie mający przyrody duchowej,
charakterystycznej dla Aniołów. I w ostatnim, jakby uwieńczającym
stworzeniem Bożym jest człowiek, łączący w sobie
naturę duchową, pokrewną ze światem aniołów,
i naturę duchowo-zwierzęcą, podobną do wszystkiego,
co żyje. I tutaj można zobaczyć ciągle tę samą
błogosławioną pieczęć Krzyża. Świat
Aniołów, który przy stworzeniu otrzymał hierarchicznie
współzależną budowę, nawet w samym swym urządzeniu
niesie chwałę Krzyża. I cały wszechświat, od
samego swojego początku, wypełniony jest tą chwałą.
I krzyż, błogosławieństwo i podstawa wszechświata,
został jakby zniesławiony i zbezczeszczony przez grzech, grzech
pierworodny człowieka, który rozpoczął rozpad tej
najwyższej krzyżowej jedności wszechświata. Upadek
człowieka stał się źródłem wrogości,
śmierci, rozpadu. I Krzyż został wybrany przez Zbawiciela
jako narzędzie odkupienia rozpadającego się przez grzech
świata, jako znak zwycięstwa na śmiercią, jako scalenie
w jedno świata, naruszonego przez grzech. |