|
Liturgia oznacza w języku greckim „wspólny czyn".
Ikona rodzi się z liturgii, jest liturgiczna ze swej istoty i niezrozumiała
poza kontekstem liturgii. Ikona odbija wspólnotową świadomość
(osobistego objawienia, jak i talentu ikonografa, nie wyklucza się,
ale włącza w jego świadomość), nie jest dziełem
jednego autora, ale dziełem Kościoła, wypełnionym
przez konkretnego artystę. Oto dlaczego ikonografowie nigdy nie podpisywali
swoich dzieł (świadectwa na temat autorstwa zwykle czerpano
z pośrednich źródeł), chociaż zawsze byli wysoko
cenieni przez Kościół.
Ikona - to dzieło bardziej modlitewne niż artystyczne. Ikona
tworzona jest przez modlitwę i dla modlitwy. Jej naturalnym środowiskiem
jest świątynia i liturgia. Ikona w muzeum – to nonsens, tutaj
ona nie żyje, a jedynie istnieje jak zasuszony kwiatek w zielniku
lub jak motyl na szpilce w pudełku kolekcjonera. Sztucznie wyrwana
ze swego środowiska ikona staje się niemą.
O. Paweł Florenski nazwał prawosławną liturgię
syntezą sztuk: w liturgii wszystko - architektura, malarstwo, śpiew,
kazanie, teatralność akcji - pracuje dla stworzenia jedynego
obrazu innego świata, przemienionego, w którym króluje
Bóg. Świątynia to obraz Niebieskiej Jerozolimy i swego
rodzaju model świata.
Podstawą liturgii jest słowo Boże. W liturgii prawosławnej
postrzegamy jakby rozliczne „hipostazy" słowa: słowo dźwięczące
(czytanie Ewangelii i Apostoła, modlitwy, kazanie, śpiew), słowo
ujawnione wzrokowi (freski, mozaiki, ikony), a w końcu Słowo,
Bóg Żywy, obecny pośród ludu zgromadzonego w Jego
imię i przez komunię stającego się Jego Ciałem,
Ciałem Chrystusa. Świątynia w świadomości
prawosławnej jest traktowana jako obraz świata. Świat również
święci ojcowie często porównywali ze świątynią,
którą stworzył Bóg jako największy Artysta
i Architekt (kosmos - Kóajaoc - po grecku znaczy „upiększony",
„uporządkowany"). Równocześnie w Nowym Testamencie
także człowiek nazwany jest świątynią (1 Kor
6,19). W ten sposób chrześcijański obraz świata
umownie przypomina system „matrioszek", włożonych jedna
w drugą kosmos-świątynia, cerkiew-świątynia,
człowiek-świątynia.
Pierwsi chrześcijanie nie mieli specjalnych świątyń
i gromadzili się na swoje nabożeństwa - agapy - po domach.
Po wydaniu przez cesarza Konstantyna Wielkiego edyktu mediolańskiego
(313 r.), który legalizował istnienie chrześcijaństwa,
chrześcijanie zaczęli budować świątynie dla sprawowania
liturgii. Jednakże na końcu czasów, gdy przeminą
niebo i ziemia, odpadnie także konieczność posiadania świątyń,
jak napisane zostało w Apokalipsie Jana Ewangelisty: „Bo jego świątynią
jest Pan Bóg wszechmogący oraz Baranek" (Ap 21,22). Póki
Kościół znajduje się w drodze do brzegów
Niebieskiej Jerozolimy, świątynia chrześcijańska jest
konieczna. Konieczna nie tylko jako miejsce zgromadzeń (synagoga
- zgromadzenie; kościół - zgromadzenie), ale także
jako obraz Niebieskiej Jerozolimy, królestwa Bożego, do którego
dążymy.
Obraz królestwa Bożego istniał w chrześcijańskiej
liturgii nawet wtedy, gdy świątynia jako taka nie istniała,
ale zgromadzeni w imię Chrystusa uważali siebie za Jego Ciało,
za uczestników królestwa, które jest w nas i pośród
nas (Łk 17,21).
Zasada „królestwa wewnątrz" pozostała również
wtedy, gdy chrześcijanie nauczyli się budować świątynie,
gdyż każda chrześcijańska świątynia, jak
by nie była piękna z zewnątrz, najważniejsze zawiera
wewnątrz, całe jej bogactwo i wspaniałość jest
w niej. Tym właśnie chrześcijańska świątynia
różni się od pogańskich świątyń.
Na przykład świątynie starożytnej Grecji były
budowane z absolutną orientacją na fasadę. Każda grecka
świątynia jest po prostu ołtarzem, przed którym
na placu sprawowane są nabożeństwa, misteria, składanie
ofiar, obchodzone są święta i odbywane procesje. Portyk
ze wspaniałą kolumnadą stanowi piękne kulisy dla religijnych
i państwowych obchodów. Wewnątrz zaś świątyni,
jako zasada, nie było niczego poza posągiem boga. Świątynia
była swego rodzaju oprawą dla tego samotnego posągu, który
widział jedynie kapłan.
Kiedy w chrześcijaństwie pojawiła się konieczność
budowania świątyń, to nie orientowano się na pogańskie
formy świątyń, lecz wzięto jako wzorzec państwową
budowlę - bazylikę. Po pierwsze, sam kult pogański był
ze swej istoty na tyle nieznośny dla chrześcijan, że nie
chcieli oni mieć niczego wspólnego z poganami, nawet w sensie
tradycji architektonicznej. Natomiast zasada bazyliki (od greckiego słowa
„cesarski", „państwowy") - budowli dla państwowych
zgromadzeń, całkowicie odpowiadała zgromadzeniom chrześcijańskim.
Zasadniczo były to podłużne budowle z płaskim dachem.
Z upływem czasu chrześcijanie dopełnili bazylikę kopułą,
co pozwoliło powiększyć jej powierzchnię i uprzytomnić
sobie, że jej górna część symbolizuje niebo.
Bazyliki z kopułami stały się podstawą chrześcijańskiej
architektury kultowej zarówno na Zachodzie, jak i na Wschodzie.
Jedynie zachodnie chrześcijaństwo rozwijało system bazylikowy,
świątynie otrzymały plan wydłużonego krzyża
łacińskiego, a wieże nadały im wertykalny wzlot. Na
Wschodzie, przeciwnie, bazylika dążyła do bardziej spokojnych
form greckiego krzyża równoramiennego, a roz winiecie idei
kopuły nadało świątyni symbolikę kosmiczną.
W ten sposób rodziła się architektura krzyżowo-kopułowa,
która z Bizancjum przeszła na Ruś. Świątynia
zbudowana rękoma ludzkimi jest odbiciem świątyni nie zbudowanej
rękoma, czyli kosmosu, stworzenia. Antropomor-fizm świątyni
można również prześledzić w jej formach, zwłaszcza
we wczesnych cerkwiach ruskich: świątynia ma swoją głowę
(kopuła) i szyję (tambur kopuły), plecy (sklepienie), ma
nawet „brwi" - łuki nad oknami itd. Chrześcijańska
kultura rodziła się na styku kultury antycznej i starotestamentowej,
i dlatego na wyobrażenia chrześcijan o świecie wpłynął
i Stary Testament, i antyczna filozofia. Zachodni model świątyni
jest bliższy biblijnym wyobrażeniom na temat świata jako
drogi do Boga, wyjścia, a stąd wynika dynamizm form architektonicznych,
porywający znajdujących się w świątyni ku ołtarzowi.
Antyczne przedstawienia świecie jako kosmosie wpłynęły
natomiast na obraz świątyni na chrześcijańskim Wschodzie
-od Bizancjum do Armenii.
Jednakże i jeden, i drugi model świątyni odbije w określonej
mierze budowlę świątyni jerozolimskiej, która dzieliła
się na trzy części: dziedziniec, ołtarz i święte
świętych. Te trzy części zachowały się w
strukturze chrześcijańskiej świątyni: narteks, nawa
i prezbiterium. Świątynię często porównywano
do arki Noego, w której wierni ratują się pośród
burzliwych fal tego świata, lub do łodzi Piotra, w której
zebrani są uczniowie Chrystusa, płynący wraz ze Zbawicielem
do nowego portu - do Niebieskiej Jerozolimy. Statek od dawna był
symbolem Kościoła. Nie przypadkiem główna przestrzeń
świątyni nazywana jest „nawą".
Wszystkie świątynie chrześcijańskie z zasady były
orientowane na wschód. We wschodniej części świątyni
znajduje się ołtarz. Człowiek zwrócony twarzą
ku ołtarzowi patrzy w tę stronę, skąd wschodzi słońce,
co symbolizuje zwrócenie się ku Bogu, gdyż Chrystus jest
Słońcem Prawdy. Podczas jutrzni kapłan ogłasza: „Chwała
Tobie, który pokazałeś nam światłość!"
Części wschodniej przeciwstawia się zachodnia. W prezbiterium
znajdują się kapłani. Wcześniej, gdy w Kościele
aktywnie działała instytucja katechumenatu, w zachodniej części,
w narte ksie, stali katechumeni2. W czasie wygłaszania
wezwania: „Drzwi, drzwi", „katechumeni, wyjdźcie", zamykano
bramy świątyni i wewnątrz pozostawali tylko wierni. Dla
wiernych przeznaczona była środkowa część świątyni
- nawa.
Wertykalnie świątynia dzieli się na dwie strefy - górną
i dolną. Górna, czyli przestrzeń pod kopułą,
symbolizuje sferę niebios (w dawnych północnych cerkwiach
tę część nazywano „niebo"), natomiast dolna symbolizowała
świat ziemski. Zgodnie z tym podziałem rozmieszczano malowidła.
Dekoracja świątyni (freski, mozaiki) formowała się
stopniowo, ale już w X wieku teolodzy nadali jej kształt rozbudowanego
systemu. Jednym z interesujących interpretatorów monumentalnego
malarstwa był patriarcha konstantynopolitański Focjusz (t 886).
W zasadzie każda świątynia ma swój system dekoracji,
rozpracowany system teologiczny, ale istnieje także pewien wspólny
schemat, którego przestrzegano przy malowaniu cerkwi w krajach
o orientaci bizantyjskiej, w tym i na Rusi.
Dekoraca świątyni rozwija się od góry, od kopuły.
W dawnych cerkwiach w kopule umieszczano kompozycję „Wniebowstąpienie",
co świadczyło o tym, że przestrzeń kopuły traktowano
jako realne niebo, dokąd udał się Chrystus w czasie swego
wniebowstąpienia i skąd przyjdzie w dniu swego powtórnego
przyjścia. Rzadziej w kopule umieszczano scenę „Chrzest Pański".
Stopniowo kanon wprowadził do kopuły przedstawienie Chrystusa
Pan-tokratora. Zwykle jest to kompozycja do pasa; Chrystus w jednej ręce
trzyma księgę, a drugą błogosławi świat.
Takie przedstawienie możemy zobaczyć w cerkwiach Świętej
Sofii w Kijowie i w Nowogrodzie oraz w innych świątyniach, aż
do naszych czasów. Pantokrator po grecku znaczy wszechwładny
i to przedstawienie ukazuje nam Boga Stwarzającego i Zbawiającego,
trzymającego świat w swojej dłoni.
Wokół Chrystusa blask chwały. W kręgu chwały
znajdują się moce niebieskie: archaniołowie, cherubini,
serafini itd., stojący przed ołtarzem w niebie i „śpiewający,
wołający, wzywający i mówiący zwycięską
pieśń: Święty, Święty, Święty
Pan Bóg Zastępów".
Poniżej, na tamburze, przedstawieni są prorocy. To starotesta-mentowi
wybrańcy, którzy słyszeli głos Boży i przekazywali
wybranemu narodowi wolę Bożą.
Kopuła jest połączona z nawą za pomocą żagielków
- półokrągłych elementów konstrukcyjnych,
które wypełniają kąty tworzące się na
styku kubicznej nawy i cylindrycznego tambura. Żagielki również
interpretowne są symbolicznie jako połączenie sfery niebieskiej
i ziemskiej; zwykle są na nich umieszczane przedstawienia ewangelistów,
którzy również jednoczyli niebo z ziemią głosząc
światu Dobrą Nowinę. Łuki są mostami między
światami i na nich zwykle przedstawieni są apostołowie,
których Pan posłał w świat głosić Ewangelię
wszystkim stworzeniom (Mk 16,15). Łuki i sklepienia opierają
się na kolumnach. Na nich przedstawia się świętych
ascetów - męczenników i rycerzy, którzy są
nazywani „kolumnami Kościoła". Swoim wysiłkiem podtrzymują
Kościół, tak jak sklepienie cerkwi opiera się na
kolumnach.
Na sklepieniach i ścianach umieszcza się sceny z Nowego i Starego
Testamentu, z życia Bogurodzicy i świętych, z historii
Kościoła. Układ scen zależy od teologicznego programu
świątyni. Na przykład w cerkwi poświęconej
Bogurodzicy będą dominować sceny z życia Matki Bożej,
tematyka akatystu (program ikonograficzny soboru Narodzenia Bogurodzicy
w klasztorze Św. Thera-ponta. Cerkiew Św. Mikołaja będzie
miała sceny z życia Mikołaja, a Św. Sergiusza - z
życia Sergiusza.
Malowidła są wykonywane w rzędach, co świadczy o hierar-chiczności
świata. Górne rzędy przeznaczone są dla głównych
wydarzeń - z życia Chrystusa i Bogurodzicy, nieco niżej
- Stary Testament, sceny z życia świętych, a jeszcze niżej
- sobory powszechne jako wyraz życia Kościoła.
Najniższy rząd jest często zbudowany z jednoosobowych figur
- są to albo święci ojcowie - teologiczny, intelektualny
„fundament" Kościoła, albo święci książęta,
mnisi, słupnicy, rycerze - ci, którzy w duchowej walce stoją
na straży Kościoła. W soborze Archaniołów w
moskiewskim Kremlu, miejscu pochówku moskiewskich książąt,
w najniższym rzędzie przedstawieni są książęta
moskiewscy - przy tym nie tylko święci. W ten sposób
realna historia państwa włączona została w świętą
historię i w historię Kościoła.
Najniżej, po obwodzie cerkwi jako opasująca szarfa biegną
dekoracyjne „płótna" - przypominające symbolicznie,
że cerkiew, jakkolwiek byłaby duża i wspaniała, ma
za swój wzorzec jerozolimski Wieczernik, gdzie Chrystus wraz z
uczniami spożył Ostatnią Wieczerzę.
Ikonografia wschodniej ściany różni się od zachodniej.
Wschodnia jest poświęcona Chrystusowi i Bogurodzicy. We wczesnych
świątyniach, gdy przegroda ołtarzowa nie była wysoka,
w konsze absydy umieszczano główny obraz świątyni
- Chrystusa Panto-kratora, często na tronie, jako Króla królów,
lub Bogurodzicy w postaci Orantki, bądź zasiadającej z
Dzieciątkiem na tronie jako Królowa Niebios. Wystarczy przypomnieć
obraz „Bogurodzica Mur Niewzruszony" z cerkwi Świętej Sofii
w Kijowie. Później, gdy ikonostas całkowicie zakrył
przestrzeń absydy przed oczyma modlących się i wnętrze
prezbiterium można było widzieć tylko wtedy, gdy otwierano
królewską bramę, miejsce dotychczasowego obrazu zajęła
kompozycja „Zmartwychwstanie Chrystusa".
W prezbiterium sprawowana jest Eucharystia i dlatego na wschodniej ścianie
w sposób naturalny pojawia się kompozycja „Komunia Apostołów"
lub „Ostatnia Wieczerza". Jest to w istocie jedna i ta sama kompozycja,
ale w jej pierwszym wariancie dana jest jej interpetacja liturgiczna,
a w drugim - historyczna. W niektórych świątyniach w
prezbiterium umieszczana jest kompozycja „Liturgia świętych
Ojców". Kiedy pojawił się ikonostas, scena Eucharystii
została przeniesiona na ikonostas i umieszczona nad królewską
bramą.
Niższy rząd często zajmują postacie świętych
ojców, autorów liturgii, hymnografów, teologów;
ich postacie dosłownie otaczają ołtarz, sprawując
Liturgię razem z kapłanem.
Na wschodniej ścianie, na jej płaskiej części z zasady
przedstawiane jest Zwiastowanie: z prawej strony archanioł Gabriel,
z lewej Bogurodzica (na przykład kościół Świętej
Sofii w Kijowie, XI w.; klasztor Św. Marii i Marty w Moskwie, XX
w.).
Wschodniej ścianie przeciwstawia się na planie sensu zachodnia.
Jeśli na wschodniej ścianie skoncentrowane są sceny odnoszące
się do Wcielenia i zbawienia, to na zachodniej - początek i
koniec świata. Często przedstawiane są tutaj kompozycje
na temat sześciu dni stworzenia. Jednakże najważniejszą
sceną zachodniej ściany jest kompozycja „Sąd Ostateczny".
Jej znaczenie polega na tym, że człowiek, wychodząc ze
świątyni, powinien pamiętać o godzinie śmierci
i o swojej odpowiedzialności przed Bogiem. Jednakże w historycznej
perspektywie można prześledzić pewną interesującą
prawidłowość: im starsza jest świątynia, tym
bardziej świetliście traktowana jest tematyka kar na zachodniej
ścianie, i na odwrót - w późnych świątyniach
tematyka kar grzeszników staje się bardzo realistyczna. Przypomnijmy
sobie sposób potraktowania przez Andrzeja Rublowa zachodniej części
soboru Zaśnięcia we Włodzimierzu. Jego „Sąd Ostateczny"
namalowany jest jako świetliste i radosne oczekiwanie nadchodzącego
Zbawiciela. W cerkwi Trójcy Świętej w Nikitnikach (Moskwa)
zachodnia ściana potraktowana jest bardzo oryginalnie: namalowano
na niej przypowieści ewangeliczne, w których wyjaśniony
został autentyczny sens Sądu Chrystusowego. Przeciwnie, jarosławskie
i kostromskie malowidła z XVII w. przedstawiają męki grzeszników
w bardzo wymyślny sposób.
Program ikonograficzny świątyni przedstawia więc obraz
świata, który obejmuje historię (historię świętą,
historię Kościoła i państwa), metahistorię (stworzenie
świata i jego koniec), symbolicznie przedstawia budowę i hierarchię
świata, niesie dobrą nowinę, odbija historię zbawienia
przez Słowo. Malarstwo jest księgą, z której człowiek
poznaje ważne sprawy, otrzymuje pokarm dla rozumu i dla serca. Nie
będziemy teraz specjalnie analizować artystycznych walorów
tych lub innych monumentalnych malowideł, gdyż w tym wypadku
nie tyle ważna jest estetyka, co teologia. Chociaż należy
przyznać, że znajdują się one w bezpośredniej
zależności jedna od drugiej.
W Bizancjum, gdzie powstał system dekoracji świątyni rozprzestrzeniony
później we wschodnim chrześcijaństwie, freski i
mozaiki grały znaczącą rolę. Ikon we właściwym
sensie tego słowa (chociaż z teologicznego punktu widzenia obraz
w malarstwie monumentalnym też jest ikoną) w świątyniach
było mało. Były one rozmieszczane na ścianach i na
niewysokiej przegrodzie ołtarzowej. Podobnie było we wczesnych
cerkwiach ruskich, przed najazdem Mongołów. Jednakże
z upływem czasu rola ikon na Rusi wzrasta. Jest to związane
z kilkoma przyczynami. Po pierwsze, ikona jest prostsza technologicznie,
dostępniejsza i tańsza. Po drugie, ikona znajduje się bliżej
modlącego, można wejść z nią w bardziej intymny
kontakt niż z freskami lub mozaikami monumentalnej sztuki. Po trzecie,
i to jest najważniejsza przyczyna, ikona jako tekst teologiczny pełniła
swoje funkcje nie tylko jako obraz modlitewny, ale także jako
pouczenie w sprawach wiary. W Bizancjum wiedza teoretyczna miała
priorytet, a na Rusi wiary uczyła ikona.
W cerkwiach ruskich ogromną rolę odgrywa ikonostas (ii. 25).
Wysoki ikonostas rozwijał się stopniowo. W okresie przed najazdem
mongolskim były rozpowszechnione jednorzędowe, niewysokie przegrody
ołtarzowe, na wzór bizantyjskich templonów. Na przełomie
XIV i XV wieku ikonostas miał już trzy rzędy. W XVI wieku
dodano czwarty, a w XVII wieku piąty rząd. W końcu XVII
wieku podjęto próby zwiększenia liczby rzędów
- do sześciu i siedmiu3, ale były to pojedyncze przypadki,
które nie rozwinęły się w system. W ten sposób
klasyczny ruski, wysoki ikonostas ma pięć rzędów,
z których każdy niesie określoną informację
teologiczną.
Ikonostas jest typowo rosyjskim zjawiskiem i wielu badaczy uważa
ikonostas za wielkie osiągnięcie staroruskiej kultury oraz ważny
element cerkiewnej tradycji. Rzeczywiście, dzięki ikonostasowi
mamy pierwszorzędne dzieła Andrzeja Rublowa, Teofa-nesa Greka,
Dionizego, Szymona Uszakowa i wielu innych godnych uwagi ikonografów.
Jednak z drugiej strony ikonostas wywarł silny wpływ na rosyjską
tradycję liturgiczną, przy tym niezawsze wpływ pozytywny.
Przemieniwszy się w autentyczną ścianę (w rezultacie
czego zmieniła się konstrukcja cerkwi, które zaczęto
budować z jednolitą wschodnią ścianą, do której
przyczepiano niewielką absydę), ikonostas izolował prezbiterium
od głównej przestrzeni świątyni, dzieląc ostatecznie
jeden lud Boży na „duchowieństwo" i „świeckich".
Liturgia stała się statyczna, lud bardziej pasywny (w bizantyjskiej
liturgii było znacznie więcej aktywnych elementów: wyjście
duchowieństwa na środek świątyni, wielkie wejście
odbywano przez całą przestrzeń cerkwi itd.). O. Paweł
Florenski, a za nim wielu badaczy, jak Leonid Uspienski, włożyli
wiele wysiłku w to, żeby udowodnić duchowy pożytek
płynący z obecności ikonostasu. Zwłaszcza Florenski
akcentował ten aspekt: „Ikonostas niczego nie ukrywa przed wiernymi
(...) przeciwnie, ukazuje im, na poły ślepym, tajemnicę
prezbiterium, objawia im, kalekim i okaleczonym, wejście do innego
świata, zamknięte przez nich samych własną gnuśnością,
krzyczy do ich głuchych uszu o królestwie niebieskim".
Można się z tym w pewnym stopniu zgodzić, ponieważ
semantyka ikonostasu jest rzeczywiście bogata i konsekwentna, a głównym
celem tej konstrukcji jest głoszenie królestwa Bożego.
Tym niemniej historyczna retro-spekcja pokazuje, że rozbudowa przegrody
ołtarzowej uzależniona jest bezpośrednio od upadku wiary
ludu Bożego i zamknięte na głucho prezbiterium w żaden
sposób nie może sprzyjać pobudzaniu wiary. Przeciwnie,
na początku naszego wieku, kiedy w Kościele zaznaczyły
się pierwsze tendencje duchownego przebudzenia, pojawiła się
tendencja do budowania niskich ikonostasów, otwierających
oczom obecnej i modlącej się owczarni to, co kapłan dokonuje
w prezbiterium. Przypomnijmy najlepsze wzorce architektury cerkiewnej
tego czasu: sobór Sw. Włodzimierza w Kijowie, klasztor Św.
Marty i Marii w Moskwie, cerkiew Zmartwychwstania Chrystusa w Sokolnikach
(Moskwa). Dzisiaj Kościół także odczuwa autentyczną
potrzebę wzajemnego kontaktu między prezbiterium i nawą,
co ujawnia liturgiczną łączność wszystkich modlących
się w cerkwi jako jednego żywego ciała Kościoła.
Na określonym etapie historycznym ikonostas odegrał jednak ogromną
pozytywną rolę, pełniąc ważną funkcję
nauczycielską. W pewnym sensie ikonostas dubluje malowidła w
cerkwi, ale inaczej objawia obraz świata, w postaci bardziej skondensowanej,
zwracając uwagę obecnych na nadchodzące powtórne
przyjście Jezusa Chrystusa.
Przeanalizujmy szczegółowo znaczenie każdego rzędu
ikonostasu.
Ikonostas budowany jest rzędami, co podobnie jak rzędy malowideł
w tradycyjnym malarstwie cerkiewnym symbolizuje hie-rarchiczność
świata. W staroruskiej terminologii rząd nazywał się
„czyn".
Pierwszy, najniższy rząd - miejscowy, ma zazwyczaj ikony cieszące
się kultem w danej cerkwi, a ich układ zależy od tradyci
każdej świątyni. Jednakże część ikon
rzędu miejscowego jest uzależniona od wspólnej tradycji
i spotyka się ją w każdej cerkwi.
W centrum rzędu lokalnego znajduje się królewska brama.
Jest ona nazywana królewską, gdyż symbolizuje wejście
do królestwa Bożego. Królestwo Boże zostało
nam objawione przez Dobrą Nowinę i dlatego na królewskiej
bramie dwukrotnie przedstawiona jest scena zwiastowania: scena Zwiastowania
z Dziewicą Maryją i archaniołem Gabrielem, a także
czterej Ewangeliści, zwiastujący światu naukę Chrystusa.
W starożytności na liturgiczne wezwanie „Drzwi! Drzwi!"
subdiakoni zamykali bramę prowadzącą do świątyni
i wtedy ta właśnie brama nosiła nazwę królewskiej,
gdyż wszyscy wierzący stanowią królewskie kapłaństwo;
obecnie natomiast zamyka się drzwi ikonostasu. Królewska brama
jest także zamykana w czasie Eucharystii co sprawia, że składający
Bogu dziękczynienie za Jego zbawczą Ofiarę znajdują
się jakby z różnych stron przegrody ołtarzowej.
Jednak aby połączyć tych, którzy stoją na zewnątrz
prezbiterium, z tymi, którzy znajdują się w prezbiterium,
nad królewską bramą umieszcza się ikonę „Ostatnia
Wieczerza" (lub „Komunia Apostołów").
Niekiedy na skrzydłach królewskiej bramy umieszcza się
przedstawienia autorów liturgii, św. Bazylego Wielkiego i
św. Jana Chryzostoma.
Po prawej stronie królewskiej bramy znajduje się ikona Zbawiciela,
na której jest On przedstawiony z księgą w ręku
i z gestem błogosławieństwa. Po lewej - ikona Bogurodzicy
(z zasady z Dzieciątkiem na ręku). Chrystus i Bogurodzica spotykają
nas w bramie królestwa niebieskiego i prowadzą ku zbawieniu
przez całe nasze życie. Pan powiedział o sobie: „Ja jestem
drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej
jak tylko przeze Mnie" (J 14,6), oraz: „Ja jestem bramą owiec"
(J 10,7). Bogurodzica nazywana jest Hodegetria, co znaczy „wskazująca
drogę" (zwykle umieszcza się tu wariant ikony Bogurodzica
Hodegetria).
Następna ikona po obrazie Zbawiciela (z prawej strony, patrząc
od strony nawy) przedstawia świętego lub święto, ku
czci którego została zbudowana cerkiew. Jeśli ktoś
wejdzie do nieznanej cerkwi, to wystarczy popatrzeć w prawą
stronę od królewskiej bramy, aby określić, w jakiej
świątyni się znajduje - w cerkwi pod wezwaniem Św.
Mikołaja w tym miejscu będzie jego ikona, w cerkwi pod wezwaniem
Trójcy Świętej ikona Trójcy, w cerkwi Zaśnięcia
ikona przedstawiająca Zaśnięcie Bogurodzicy, w cerkwi Św.
Kośmy i Damiana będzie to ich ikona, itd.
Poza królewską bramą w najniższym rzędzie znajdują
się także drzwi diakońskie. Z zasady są one małych
rozmiarów i prowadzą do bocznych części prezbiterium
- do żertwiennika, gdzie sprawowana jest proskomidia, i do diakonikon,
w którym kapłan zakłada szaty liturgiczne i gdzie przechowuje
się utensylia cerkiewne. Na diakońskich drzwiach zwykle przedstawia
się albo archaniołów symbolizujących anielską
posługę kapłanów, albo pierwszych męczenników
Szczepana i Wawrzyńca, którzy pokazali prawdziwy przykład
służenia Panu.
Drugi rząd zajmują ikony świąt4. Tutaj
przedstawione jest ziemskie życie Chrystusa i Bogurodzicy. Z zasady
centrum tego rzędu stanowi tak zwane Dwanaście świąt
Kościoła, ustawionych w kolejności ich świętowania
w roku liturgicznym. Rzadziej spotyka się ustawienie tych ikon w
porządku chronologicznym. Dla lepszego zapamiętania wyliczymy
te święta w porządku chronologicznym. Rząd rozpoczyna
się od ikony „Narodzenie Najświętszej Bogurodzicy"
(od tego święta, jak wiadomo, zaczyna się rok liturgiczny),
a następnie: „Wprowadzenie Bogurodzicy do świątyni",
„Zwiastowanie", „Narodzenie Chrystusa", „Chrzest czyli Objawienie",
„Przemienienie", „Wskrzeszenie Łazarza", „Wejście
do Jerozolimy", „Ukrzyżowanie", „Zmartwychwstanie Chrystusa,
czyli Zstąpienie do otchłani", „Wniebowstąpienie Pana
Jezusa Chrystusa", „Pięćdziesiątnica, czyli Zstąpienie
Ducha Świętego na Apostołów" (niekiedy zamiast
tej ikony umieszcza się ikonę Trójcy Świętej),
„Zaśnięcie Najświętszej Bogurodzicy" (ta ikona
kończy rząd świąt, jak święto Zaśnięcia
kończy rok liturgiczny). Często w rzędzie świąt
umieszcza się ikony „Podwyższenie Krzyża" i „Opieka
Bogurodzicy", oraz ikony innych świąt.
Jeżeli w świątyni znajduje się kilka ołtarzy,
a przed każdym buduje się osobną przegrodę ołtarzową
i pojawia się kilka ikonostasów, to najczęściej
nie powtarza się porządku świąt, a wykonuje kilka
jego wariantów. Na przykład w cerkwi Trójcy Świętej
w Ni-kitnikach poza wielkim ikonostasem głównego ołtarza
znajduje się mały ikonostas kaplicy św. Nikity, na którym
w rzędzie świąt rozmieszczone są ikony poświęcone
wydarzeniom wspominanym w okresie paschalnym (tak zwany „Triodion paschalny"):
„Kobiety niosące wonności przy grobie Pańskim", „Uzdrowienie
paralityka", „Rozmawa z Samarytanką przy studni Jakubowej".
Trzeci rząd zajmuje Deesis (od gr. - błaganie). Jest to główny
temat ikonostasu i umieszczona w centrum ikona „Zbawiciel w chwale"
jest swego rodzaju kluczem tego wspaniałego symbolicznego rzędu.
„Zbawiciel w chwale" to obraz Pana Jezusa Chrystusa w czasie Jego
powtórnego przyjścia w chwale i mocy. On zasiada na tronie
jako Sędzia, jako Zbawiciel świata, jako Król królów
i Pan panujących. Po Jego prawej i lewej stronie stoją święci
i moce niebios, a także wszyscy przychodzący na sąd. Najbliżej
przy Chrystusie znajduje się Bogurodzica, po prawej stronie (po Jego
prawej ręce) Syna, która oręduje przed Nim za rodzajem
ludzkim. Naprzeciw Niej - prorok i poprzednik Jan Chrzciciel, który
przepowiadał szybkie nadejście królestwa i pokutę
przed pierwszym przyjściem Chrystusa na ziemię. Bogurodzica
jako pierwszy człowiek Nowego Testamentu, Jan Chrzciciel jako ostatni
prorok Starego Testamentu. Niekiedy trzy postacie
Chrystus, Bogurodzica i Jan Chrzciciel, są malowane na jednej ikonie,
jako jedna kompozycja zwana „Deesis". Stary i Nowy Testament, symbolizowane
w postaciach Chrzciciela i Bogurodzicy - w Chrystusie znajdują pełnię,
jedność, spełnienie i wcielenie, jak i zjednoczenie miłosierdzia
(Bogurodzica) i prawdy (Jan Chrzciciel).
Dalej rząd Deesis rozwija się w następujący sposób:
naprzeciw Bogurodzicy - archanioł Gabriel (znowu powtórzony
zostaje schemat Zwiastowania, ale ponieważ przechodzi on przez centralny
obraz Chrystusa, nabiera nowego napięcia symbolicznego; naprzeciw
Jana Chrzciciela - archanioł (oba te obrazy symbolizują walkę
wewnętrzną - arcystrateg Michał jako zwierzchik niebieskich
zastępów i Jan Chrzciciel jako patron ascetów). Zaraz
za archaniołami przedstawiani są apostołowie Piotr i Paweł,
koryfeusze apostołów, założyciele Kościoła,
który jest Ciałem Chrystusa. Następnie święci
Ojcowie, budowniczowie Kościoła - Bazyli Wielki i Jan Chryzo-stom,
a za nimi reprezentanci Kościoła lokalnego, na przykład
w cerkwiach moskiewskich to miejsce prawie zawsze zajmują święci
biskupi Piotr i Aleksy. Po nich mogą być przedstawieni różni
święci, w zależności od lokalnego zamówienia,
rozmiarów świątyni, itd.
W XVII wieku, za czasów patriarchy Nikona, rząd Deesis zastępowano
niekiedy rzędem apostolskim, to znaczy poza Chrystusem, Bogurodzicą
i Janem Chrzcicielem przedstawiano dwunastu apostołów zasiadających
na tronach (Mt 19,28), co znacznie upraszcza symbolikę Deesis, jej
początkowe powszechne znaczenie, w którym łączą
się obrazy Kościoła niebieskiego i ziemskiego. W końcu
zaś XVII wieku obraz „Zbawca w majestacie" zaczęto zastępować
ikonami „Zbawca na tronie" lub „Chrystus Wielki Arcykapłan",
co także ogranicza semantyczny rząd centralnego obrazu.
Ponad Deesis umieszcza się czwarty rząd, zwany rzędem proroków,
ponieważ włączeni zostali do niego prorocy Starego Testamentu,
pisma których zawierały wskazówki co do przyjścia
Mesjasza. Zwykle są oni przedstawiani ze zwojami swoich proroctw.
Tu umieszcza się proroków Izajasza, Ezechiela, Daniela, królów
Dawida i Salomona, i innych. W centrum rzędu proroków znajduje
się ikona Bogurodzicy jako symbol spełnienia wszystkich proroctw
i nie przypadkiem Paweł Apostoł nazywa Stary Testa ment „wychowawcą,
który miał prowadzić ku Chrystusowi" (Ga 3,24).
Centralna ikona Bogurodzicy zwykle przedstawiona jest w ikonograficznym
wariancie „Znak" (inna nazwa „Wcielenie"), gdzie naocznie ukazano,
jak w łonie Maryi, które w akatyście jest opiewane jako
„większe od nieba", poczęty został z Ducha Świętego
Zbawiciel świata3. Później obraz Bogurodzicy
„Znak" zastąpiony został przez ikonę „Bogurodzica
na tronie", na której Dziewica Maryja jest przedstawiona jako
królowa niebios, co nieco upraszcza symboliczne i semantyczne odczytanie
całego rzędu.
Piąty rząd, który ukształtował się najpóźniej
ze wszystkich, przedstawia starotestamentowych praojców, ojców
wiary - Abrahama, Izaaka, Jakuba, Noego, Melchizedeka itd., to znaczy
tych, którzy żyli przed Mojżeszem, przez którego
Bóg dał narodowi wybranemu Prawo. W centrum tego rzędu
powinien znajdować się obraz odpowiadający starotestamentowym
przedstawieniom Boga, co w praktyce jest żądaniem nie do wykonania.
Ponieważ zaś ten rząd pojawił się w XVII wieku,
w okresie upadku wiary i oziębienia myśli teologicznej, centralne
miejsce zajęły przedstawienia całkowicie niekanonicznego
charakteru: „Bóg Sabaoth", „Ojcostwo", „Trójca
Nowotestamentowa" i inne. Przeciwko tego rodzaju przedstawieniom
wystąpił już w XVI wieku diak Iwan Michajłowicz Wiskowaty,
ale wtedy Kościół nie był w stanie usłyszeć
tego trzeźwego i rozumnego głosu. Nie bacząc na to, że
Sobór Stu Rozdziałów (1551 r.) odrzucił jako nie
odpowiadające chrześcijańskiemu objawieniu przedstawienia
Boga Ojca (taką samą decyzję podjął także
Wielki Sobór Moskiewski w 1666 r.), do dzisiaj spotykamy takie
przedstawienia w naszych świątyniach. Leonid Uspienski uważał,
że bardziej odpowiada rządowi proroków ikona Trójcy
starotestamentowej (w wariancie Rublowa), jako jedyne możliwe przedstawienie
Bóstwa przed Wcieleniem.
Na szczycie ikonostasu znajduje się przedstawienie Golgoty -krzyż
z ukrzyżowanym na nim Zbawicielem i stojącymi obok Bogurodzicą
i Janem Ewangelistą. Ukrzyżowanie - szczyt świata, zakończenie
ziemskiego życia Chrystusa, a Golgota - to „góra niezdobyta",
o której śpiewał psalmista (Ps 60,3). Do stóp
krzyża przychodzimy gromadząc się na Liturgię, gdyż
w momencie, kiedy usta Ukrzyżowanego wypowiedziały „dokonało
się!", spełniło się nasze zbawienie. Z krzyża
zostały też wypowiedziane słowa: „Oto Matka twoja"
i „Oto syn twój" (J 19,26-27), a tym samym zrodziło się
braterstwo idących za Panem. Zwieńczenie ikonostasu jest tym
bardziej ważne, że jednoczy wszystkich i wszystko, i przemienia
wszystkie obrazy ikonostasu w jedną ikonę Kościoła
Tryumfującego.
Obecność w świątyni obrazu nie ogranicza się
do fresków (mozaik) i ikonostasu, a także do pojedynczych
ikon, rozmieszczonych w kibotach lub porozwieszanych na ścianach6.
Obraz jest obecny w świątyni wszędzie. Na przykład
ewangeliarz i krzyż na ołtarzu, poza tym, że same są
obrazami, są ozdobione przedstawieniami Chrystusa, ewangelistów
i świętych. Liturgiczne księgi z zasady zawsze były
iluminowane, a przecież obrazy w księgach są ze swego znaczenia
bliskie ikonie jako obrazowi modlitewnemu. Naczynia liturgiczne, welony,
szaty, płaszczanice także są ozdabiane według kanonu
różnymi przedstawieniami, przypominając o Archetypie.
W dawnej Rusi sztuka haftu osiągnęła niezwykłe wyżyny
(na przykład wspaniały sakkos metropolity Focjusza lub
mitra pierwszego patriarchy moskiewskiego Jowa - na nich złotem i
perłami wyszyte są całe ikonostasy).
Znacznie rzadziej niż ikony w prawosławnych cerkwiach spotykane
są rzeźby. Na północy Rusi, gdzie od dawna rzeźba
w drzewie była miejscowym rzemiosłem, tradycja drewnianej rzeźby
rozpowszechniła się także w kulturze cerkiewnej. Przypomnijmy
wspaniałe rzeźby z Permu, przedstawiające cierpiącego
Chrystusa. W środkowej Rusi często lubili przedstawiać
w drzewie św. Mikołaja Możajskiego i Paraskewę Piatnicę,
św. Jerzego cerkiewnej rzeźby był przy tym orientowany
na malowane ikony, figury stawały się płaskie, o minimalnej
objętości, statyczne, bardziej przypominające niewysokie
płaskie reliefy niż trójwymiarową rzeźbę.
Gdy w sztuce cerkiewnej zatryumfował styl barokowy, trójwymiarowa
rzeźba zajęła miejsce w ikonostasie, po części
spychając ikony na drugi plan. Jednakże i wspaniała rzeźba
barokowa z jej niezwykłą dynamiką, jak i suchy system klasycyzmu,
który zastąpił barok, są sprzeczne ze światopoglądem
prawosławnego chrześcijanina i traktowane w świątyniach
jak męczący dysonans. Od określonego czasu uległ rozpadowi
także system śpiewu cerkiewnego, który został po
prostu zamieniony przez koncerty w duchu włoskiego belcanto, dalekie
od kontem-placyjno-medytacyjnego śpiewu wczesnego Kościoła.
W ten sposób obrazowa jedność, początkowo obecna
w kosmosie świątyni, dzisiaj stanowi wielką rzadkość,
z trudem przywracaną w pojedynczych świątyniach.
W prawosławnej tradycji świątynia jest więc „ikoną
świata", a ikona jest w niej organizującą zasadą
tworzącą duchową przestrzeń dla liturgii, w którą
każdy wierny wpisuje się jako obraz Boży. A wszystko to
służy jednemu celowi - ukierunkować duszę parafianina
na kontemplowanie piękna przyszłego świata, pomóc
w „odłożeniu wszelkiej troski życia" i skierowaniu
naszych serc ku Bogu. |