Apostoł Łukasz pisze ikonę Bogurodzicy

Jak malowano ikony
Oryginał ikonopisny - wzór,według którego pisano ikony. 
  XVI w. Malarstwo ikon w Starej Rusi było rzeczą świętą. Z jednej strony postępowanie zgodnie z kanonem zubożało proces twórczości, jako że ikonografia obrazu była już nadana. Ale z drugiej strony to zmuszało malarza do zogniskowania całego jego mistrzostwa wokół istoty tego, co malował.
Tradycje dotyczyły nie tylko ikonografii, ale również wyboru materiału, na którym malowano ikony, materii gruntu, sposobu przygotowania powierzchni pod malowidło, technologii przygotowania farb, kolejności malowania.
Do malowania ikon w Starej Rusi używano tempery - farby, przygotowanej z żółtka jajka.
Ikony najczęściej malowano na drewnianych deskach. Zwykle brano deski z lipy, na Północy - z modrzewiu albo jodły, w Pskowie - z sosny. Deskę zwykle ciosano z pnia, wybierając najmocniejszą warstwę wewnętrzną pnia drzewa. Proces ten pochłaniał wiele pracy i był długotrwały.
Na zewnętrznej stronie deski zwykle robiono nieduże wgłębienie - arkę, ograniczoną z krajów deski nieznacznie wznoszącymi się nad nią polami. Przy małych ikonach można było zużyć tylko jedną deskę. Dla ikon o dużym rozmiarze łączono kilka desek. Charakter umacniania, głębokość arki i szerokość pól nierzadko pozwalają określić czas i miejsce wyrobu deski ikony. Pola starych ikon z XI-XII wieków zwykle są szerokie, a arka głęboka. Późniejsze ikony mają wąskie pola, a od XIV wieku ikony malowano niekiedy na deskach bez pól.
Jako gruntu używano lewkasu, który przygotowywano z kredy i z kleju rybiego. Deskę pod ikonę mazano kilka razy rzadkim gorącym klejem, następnie naklejano powłokę (lnianą tkaninę). Po wyschnięciu powłoki nanoszono lewkas. Lewkas nakładano na kilka razy, warstwami. Powierzchnię lewkasu dokładnie wyrównywano, a czasami nawet szlifowano. Czasem na lewkas nakładano relief. W starych ikonach, zaczynając od XII wieku, nierzadko robiono "wyciskanie" na wyzłoconym lewkasie. Czasami takie wzorzyste wyciskanie robiono w aureolach. W późniejszych czasach, od XVI wieku do stworzenia wypukłego wzoru przed rozpoczęciem malowania wypełniano rzeźbę według lewkasu. Później relief złocono.
Na przygotowanej powierzchni gruntu robiono rysunek. Najpierw wypełniano pierwszy rysunek wizerunków, a potem drugi, bardziej szczegółowy. Pierwszy rysunek robiono lekkim dotykiem miękkiego węgla z gałązek brzozy, drugi - czarną albo brązową farbą.
Niektóre ikony odtwarzano według "oryginałów" albo według, z ikon, które służyły za wzory.
Potem zaczynało się malowanie właściwe. Najpierw złocono wszystko, co było trzeba: pola ikony, światło, wieńce, fałdy ubrania. Następnie malowano ubrania, budowle, pejzaż. W etapie końcowym tworzenia ikony malowano liki (oblicza). Gotowy obraz pokrywano specjalnym lakierem olejnym - pokostem (olejem malarskim).
Izograf siedziby Pskowsko-Pieczerskiej, archimandryta ZenonPracę farbami wykonywano w ściśle określonej kolejności. Najpierw części, ograniczone konturami rysunku, pokrywano cienkimi warstwami odpowiednich farb w następującej kolejności: tło, góry, budowle, ubrania, odsłonięte części ciała, liki (oblicza). Potem wyłaniały się wypukłe detale przedmiotów. Stopniowo dodając do farby bielidło, pokrywano coraz to mniejsze części. Ostatnie linie nanoszono już klarownymi bielidłami.
Aby stworzyć większą objętość przedstawianego, na zaciemnione i pogłębione części nanoszono cieniutką warstwę ciemnej farby. Po jej dodaniu cienkimi liniami rysowano wszystkie cechy twarzy i włosy.
Potem nanoszono jasne plamy świetlne na wypukłe części twarzy: czoło, kości policzkowe, nos, kosmyki włosów bielidłami albo orchą z dużym dodatkiem bielideł. Następnie nanoszono róże. Czerwoną farbę cienką warstwą nanoszono na usta, policzki, koniuszek nosa, w kąciki oczu, na płatki uszu. Następnie rzadką brązową farbą rysowano źrenice oczu, włosy, brwi, wąsy, brodę.
Za kierownictwo do malowania ikon służyły wzory - "oryginały". Oryginały zawierały wskazówki, jak powinno się malować taki czy inny obraz.
Malarstwo temperowe wymaga mistrzowskiej techniki i wysokiej kultury malowania. To osiągano w ciągu długich lat okresu nauczania. Malowanie ikon było wielką twórczością. IzografSpecjalnie przygotowywał się do zakończenia "dzieła tworzenia ikony".
Było to aktem obcowania z Bogiem i wymagało oczyszczenia duchowego i fizycznego: "...kiedy malował on świętą ikonę, tylko w soboty i w niedziele dotykał jedzenia, nie dając sobie spokoju w dzień i w nocy. Noc spędzał, czuwając, modląc się i kłaniając. W ciągu dnia zaś z pokorą, niest'ażanijem, czystością, cierpliwością, postem, miłością, myślą o Bogu, oddawał się malowaniu ikony".
Udane obrazy uważano za namalowane nie przez malarza, lecz przez Boga. Zachowało się bardzo mało imion staroruskich malarzy. Bo przecież jeśli przez ręce malarzy sam Bóg malował ikonę, to nie na miejscu jest wymawiać imię człowieka, którego rąk Bóg użył.
Z drugiej strony, malowanie ikon było tajemnym obcowanie z Bogiem i nie było potrzeby wymienienia siebie: przecież Bóg sam zna tego, kto w modlitwie i pokorze próbuje odtworzyć Praobraz.
Niestety, lakier olejny - pokost z czasem ciemnieje i przykładowo po osiemdziesięciu latach od naniesienia błonka lakieru na ikonie staje się czarna i prawie całkowicie zakrywa obraz. Ikony trzeba było "ponawiać". Nanoszony nowy obraz, który według planu malarza był przeznaczony do odbudowy tego, co było schowane pod zczerniałym pokostem. Na stare ikony nanoszono warstwę za warstwą. Niekiedy malowano nowy, inny obraz.



since 15 oct 2001

Rambler's Top100

© Orthodoxworld.ru 2001-2008

Rambler's Top100